A co nazywamy sztuką w tym przypadku?
Bo jeżeli malowidła- bo nie obrazy, które przedstawiają białe tło a na nim kropkę i jest to okrzyknięte kontrowersyjnym odkryciem roku, czy też kupę gliny, na którą nie ważne jak długo się patrzy a i tak nie masz zielonego pojęcia co ona przedstawia i nie daj boże określa się to mianem niesamowitego talentu, to ja przepraszam, ale dla mnie to jest żałosne.
Do galerii i na różne wystawy chodzę- a i owszem i za każdym razem mam nadzieję, że me oczy ujrzą wreszcie coś, co mnie poruszy, co spowoduje, że wyjdę i pomyśle- kurcze, naprawdę dobra praca, ma w sobie tą energię, przesłanie ma w sobie to COŚ, co nie pozwoli o niej zapomnieć. I mam nadzieję, że kiedyś wyjdę z wystawy z taki właśnie odczuciem.
Co do braków funduszy- jeżeli twórca uważa swoje prace za najlepsze, najpiękniejsze i trafiające w sedno to czemu ma takie problemy ze znalezieniem sponsorów? Może dlatego, że jego prace podobają się tylko jemu i powinien wziąć się ostro do roboty i popracować nad swoim stylem a jak uważa, że to inni się nie znają- no cóż to już jego problem.
A osoby które faktycznie posiadają talent- prędzej czy później wypłyną- ale same też muszą coś robić w tym kierunku- nie ma nic za darmo w tym naszym cudownym świecie.
[Ostatnio edytowany przez kanba, 2010-02-08 11:16]