Jak tak dalej pójdzie, to zostaniemy posądzeni o miłość do reżysera Mike’a Nicholsa. Już drugi film tego kultowego twórcy posłużył nam jako inspiracja do całego wydania KMAGa. Po „Porozmawiajmy o kobietach” przyszedł czas na jego kolejne arcydzieło – skądinąd mój ulubiony film „Absolwent” z olśniewającą Anne Bancroft i młodzieniaszkiem Dustinem Hoffmanem w rolach głównych. Oczywiście nie bez kozery robimy to akurat w czerwcu – miesiącu, w którym kończy się czas nauki i egzaminów. Jest to niewątpliwie specyficzny moment wchodzenia w nowy etap życia. Dookoła ptaszki ćwierkają, krajobraz zielenieje, płeć piękna odkrywa swoje wdzięki, a rozum przez jakiś czas pracuje na pół etatu... Film Nicholsa to właśnie opowieść o tym, jak pod wpływem fascynacji zakazanym owocem wariują nam szare komórki. To tu kultowa już Pani Robinson uwodzi młodego, nieśmiałego absolwenta... Marzenie większości wchodzących w dorosłe życie chłopców działa oczywiście i w drugą stronę. Relacje ze starszą, starszym od zawsze inspirowały twórców kultury i sztuki. Nie pamiętam nikogo z moich licealnych czasów, kto by choć raz nie pomyślał o dzikim romansie z nauczycielką czy instruktorem tenisa, tudzież koleżanką mamy czy tatą najlepszej koleżanki. To oczywiście marzenia, myśli, fantazje, ale na tyle emocjonujące, że chcemy wciąż wracać do lektury „Lolity”, nagradzamy Oscarem Kate Winslet spółkującą z nieletnim w głośnym „Lektorze” i nie zwracamy uwagi na wyjątkowe spojrzenie Almodóvara na młodych chłopców („Złe wychowanie”), o wielu pracach Warhola czy Basquiata nie wspominając... Pod woalką sztuki często chowamy zakazane i nieprzyzwoite myśli.
Pobierz numer (.pdf)