Mądry, skromny, pełen niejednoznacznych emocji. Przekraczamy kolejne progi wtajemniczenia: wchodzimy nie tylko w hermetyczny świat skrajnie ortodoksyjnych Żydów, przenikamy w głąb ludzkiej natury, tych najważniejszych, silnie skrywanych sekretów i odruchów, seksualności tłumionej przez społeczne, kulturowe i religijne uwarunkowania. Aaron ma czworo dzieci, żonę Rivkę i dobrze prosperujący sklep z koszernym mięsem. Ezri, młody chłopak, który przychodzi do pracy z ogłoszenia, burzy spokój twardych zasad, jasno wytyczonych dróg. Aaron zakochuje się nie tylko wbrew obowiązującym normom, ale także wbrew sobie. Jego walka to starcie człowieka, który wie, że bez względu na swoje wybory i tak przegrał. Subtelnie zagrany film, pięknie zrealizowany oraz sfotografowany w sposób prosty, wręcz surowy ma wiele odniesień, ale przede wszystkim ważne, uniwersalne znaczenie oraz ogromną moc oddziaływania. „Tajemnica Brokeback Mountain” Izraela.
Słodko-gorzka opowieść. Wersja light z fluoroscencyjnym Jezuskiem zawieszonym na ścianie. Święta figurka jest niemym świadkiem wstydliwych zwyczajów, praktyk i nawyków bohaterów. Jednak ukazane w filmie „Grubasy” upokarzające rytuały nie ograniczają się do nerwowego otwierania lodówki i czerpania z jej czeluści spożywczych rozkoszy. Paradoksalnie otyłość jest najmniejszym z problemów, to zresztą jeden z rezultatów, nie przyczyna naszych niepowodzeń, frustracji i lęków. Aktorzy z poświęceniem przybierali i tracili na wadze przez okrągły rok – wszystko na potrzeby filmu i wiarygodnego ukazania zmagań ekranowych bohaterów. Jest wiarygodnie, a przy tym ze swadą i przymrużeniem oka. Reżyser przygląda się swoim postaciom z zaciekawieniem, w sposób ciepły i pobłażliwy traktuje ich nierówną walkę. Cóż, najbardziej niestrawnym elementem naszej diety jesteśmy my sami i nasze niezdrowe przyzwyczajenia: niemożność porozumienia się z innymi, konformizm, zapalczywość, małostkowość, egoizm. Czy można to zrzucić niczym zbędne kilogramy?
reżyseria: Carlos Saurapremiera: 13 sierpniadystr. VivartoCarlos Saura próbuje po raz kolejny porwać nas za sprawą muzyki. Jest rok 1763. Rozpustne życie skazuje Lorenzo da Ponte na banicję, pisarz zostaje wydalony z Wenecji do Wiednia. Tam poznaje Wolfganga Amadeusza Mozarta i rozpoczyna pracę nad „Weselem Figara”. Film ukazuje kulisy powstania jednego z najpiękniejszych dzieł Mozarta – knowania Salieriego, dworskie intrygi, hierarchiczność tego świata. Vanity fair w wydaniu austriackim sprawdza się jednak do pewnego momentu. Muzyka jest oczywiście wspaniała, nie mniej interesująca wydaje się scenografia. Stworzono niemal operową oprawę, celowo podbijając jej sztuczny, teatralny wymiar. Nie wiadomo co się dzieje na scenie, a co poza nią – pomysłowość scenografów zaciera granice między światem stworzonym przez da Ponte i Mozarta a otaczającą ich rzeczywistością. Zawodzą niestety aktorzy. Manieryzm ich gry buduje ścianę pomiędzy nimi a widzami. Ten dramat po prostu nie porusza. Kurtyna może i nie szeleści, ale za mało tu życia i prawdziwych emocji.
reżyseria: Stephen Frears dystr. Visionpremiera: Sierpień 2010Damsko-męska konfiguracja, ale nieco inna niż ta powszechnie obowiązująca – przewrotnie u Frearsa starsza kobieta wiąże się z młodszym mężczyzną. Lea, kurtyzana u progu emerytury, bierze na wychowanie wchodzącego w dorosłość syna przyjaciółki. Zblazowany i nonszalancki Cheri ma zostać przysposobiony do życia, łóżka, konwenansów. Film inspirowany książką Colette – autorka portretuje w niej Paryż u progu XX wieku, kodeks obowiązujących wówczas norm i obyczajowości. Ironiczna, może nieco powierzchowna, choć na pewno stylowa podróż przez Belle Epoque – secesyjna oprawa, piękna architektura, moda, która miała uwodzić. Ale reżyser udowadnia, że równie ważne, jeśli nie ważniejsze, jest to, co pod powierzchnią – im większe nieszczęście, tym strojniejszy kapelusz, im bardziej złamane serce, tym więcej piór... Frears idealizując postać kurtyzany, wskazuje na drobne subtelności pomiędzy świadomym wyborem pewnej drogi życiowej a zwykłym, pospolitym – pardon za wyrażenie – kurestwem. Ten mniej chwalebny odpowiednik przypisuje drugiej z płci.
Surowa animacja zatytułowana „Metropia” – otwierająca z zeszłym roku Warszawski Festiwal Filmowy – to postapokaliptyczna wizja Europy, w której rządzą korporacje, surowce są na wyczerpaniu, a społeczeństwo zepchnięto do podziemia. W neurotycznym świecie pobrzmiewają hasła totalitarne, a szaro-bury krajobraz staje się tłem dla beznamiętnych, apatycznych relacji międzyludzkich. Kontroli umysłów dokonuje się tutaj za sprawą przełomowego wynalazku – szamponu do włosów – który pogrąża bohaterów w bezmyślnym amoku konsumpcji i bezrefleksyjnej egzystencji. Katastroficzna, ponura atmosfera trąci w pewnym momencie monotonią, metafora świata nie zaskakuje. Specyficzna technika animacji (fotografie poddano komputerowej obróbce) zniekształciła ciała bohaterów: niski wzrost, ogromne głowy, wytrzeszcz oczu, ale wszystko jest tu dysfunkcyjne i nieproporcjonalne. Tarik Saleh konsekwentnie i świadomie buduje swoją wizję – i choć jego przesłanie to mało oryginalna propozycja, plastyczna strona filmu jest dopracowana, spójna i przemyślana.
reżyseria: Tarik Saleh,
dystr. Gutek Film,
premiera: 11.06
Gdyby bracia Cohen urodzili się nieco wcześniej i zostali malarzami z powodzeniem mogliby stanąć w szranki z Hieronimem Boschem, który słynął z tragi- komicznego przedstawiania ludzkich ułomności. „Poważny człowiek” to pozornie zrównoważona kompozycja prostych, absurdalnych dialogów i skutecznego suspensu, którego nie powstydziłby się sam Hitchcock. Wszystko w oparciu o solidny warsztat, miły dla oka ale na swój sposób niepokojacy. Pewnego dnia hiobowa lawina nieszczęść bez pardonu zalewa dotychczasowe, poważne życie Lawrenca, który racjonalnie próbuje sobie wytłumaczyć sens cierpienia, konsultując się z okolicznymi rabinami, to znów daje się ponieść chwili, oddając się „zakazanym” przyjemnościom. Bracia Cohen nie oszczędzają tradycji żydowskiej, religii i zasad moralnych. Wszystkim ponurakom i beznadziejnym cynikom polecam spotkanie z „Poważnym człowiekiem”. Niezawodna terapia!Metropia.Futurystyczna, przerażająca wizja Europy w czasach, gdy kończą się światowe zapasy ropy naftowej. Pewnego dnia Roger odkrywa, że każdy szczegół jego życia jest kontrolowany. Animacja science fiction. Głosów postaciom użyczyli: Vincent Gallo, Juliette Lewis, Udo Kier, Stellan Skarsgard, Alexander Skarsgard, Sofia Helin.
„Kino powinno dla widza stanowić wyzwanie” – twierdzi Tom Ford. W jego przypadku od teorii do praktyki droga niedaleka. Słynny projektant mody debiutuje w kinie potrójną rolą: reżysera, scenarzysty i producenta. I udowadnia, że potrafi sprostać zadaniu. Rozmach, a przy tym precyzja, to podwalina kina Forda. Historia dotyczy zamożnego profesora, który nie mogąc poradzić sobie ze śmiercią długoletniego przyjaciela, postanawia popełnić samobójstwo. Uczestniczymy w jednym dniu z życia mężczyzny – od porannej toalety do rytuału, który został skrupulatnie zaplanowany na wieczór. To rama, w której reżyser umieścił liczne retrospekcje – kreślą one portret bohatera, jego najbliższych, życia, które prowadził przed tragedią. Stylowa, elegancka, niespieszna opowieść. Dopracowana w każdym detalu. Wybitna, pełna niuansów rola Colina Firtha. Hipnotyzujące.
Mocne kino. Najlepszy film ubiegłorocznego festiwalu w Cannes, uhonorowany nagrodą Grand Prix. Ma w sobie nie tylko wielką epickość niczym „Ojciec Chrzestny”, także podobną siłę rażenia. Historia żyjącego we Francji Araba o imieniu Malik trzyma w napięciu od pierwszych kadrów. Gdy młody mężczyzna trafia do więzienia jest nikim. Trzymający władzę za kratkami korsykański gang robi z niego chłopca na posyłki. Ale ten „Brudas” szybko się uczy. Mozolnie pnie się po szczeblach kariery. Na brutalne realia nakładają się problemy z tożsamością Malika oraz powracające, senne koszmary. Ile trzeba z siebie poświęcić, by siebie zachować? Film Audiarda oddaje fascynację mozaikową strukturą mafii, zwraca również uwagę na rozrastającą się we Francji populację islamską. Ostatnia scena to prawdziwy majstersztyk. Rozmach i dezynwoltura, apoteoza władzy.
Klasyka westernu. Są i rewolwerowcy, są i liczne pościgi. Jest wspaniała błazenada, która niespodziewanie przemienia się w ostateczne starcie ze stróżami prawa tytułowych bohaterów. Co wyróżnia tę produkcję z końca lat 60.? „Niemal wszystko, co zobaczycie, wydarzyło się naprawdę” – padają słowa na początku filmu. „Butch Cassidy i Sundance Kid” to prawdziwa historia dwóch legendarnych postaci Dzikiego Zachodu. Niezapomniany duet Newman–Redford to przede wszystkim doskonałe kreacje aktorskie. Opowieść o potrzebie wolności, męskiej przyjaźni, lojalności, ale też świecie, który odchodzi, ideałach prawdziwych ludzi prerii. Obraz wyróżniony czterema Oscarami: za scenariusz, zdjęcia, muzykę oraz piosenkę „Raindrops Keep Fallin’ On My Head”. Nie wolno przegapić w kinie!
HERZOG, PHILIBERT, CAOUETTE, BERLINER, STRANGE na 7.
festiwalu PLANETE DOC REVIEW!
Selekcja tegorocznej edycji festiwalu zakończona!7. edycja PLANETE DOC REVIEW odbędzie się w dniach 7-16 maja 2010 w Warszawie, a w dniach 7-9 maja w 20 kinach w Polsce. W 2009 roku festiwal zdobył prestiżową nagrodę Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej jako najważniejsze międzynarodowe wydarzenie filmowe w Polsce. W zeszłym roku w warszawskiej Kinotece imprezę odwiedziło ponad 25 000 widzów, co plasuje festiwal na 3. miejscu pod względem popularności wśród europejskich festiwali filmów dokumentalnych. Tegoroczna edycja festiwalu zapowiada się niezwykle atrakcyjnie. O NAGRODĘ MILLENNIUM i 8000 euro zawalczą starannie wyselekcjonowane najlepsze pełnometrażowe filmy dokumentalne wyprodukowane w ostatnim roku na świecie,w tym nowości z festiwali Berlinale i Sundance: m. in. film Erika Gandiniego „Wideokracja” (premiera na MFF w Wenecji, nagroda na MFF Toronto i MFF Sheffield), „Idioci w Korei” w reż. Madsa Bruggera (World Cinema Award Sundance 2010), „Ostatni pociąg” w reż. Lixin Fana (Grand Prix IDFA Amsterdam 2009) oraz film otwierający tegoroczny festiwal„Zatoka delfinów” w reż. Louie Psihoyos (zdobywca Oscara 2010 w kategorii „najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny”). Wielkim wydarzeniem będzie wizyta słynnego niemieckiego reżysera Wernera Herzoga, który odwiedzi festiwal w dniach 7-9 maja. W programie jego wizyty znajdą się: konferencja prasowa w siedzibie PAP, spotkania z publicznością po pokazach filmów w Kinotece, wykład mistrzowski dla filmowców oraz podpisywanie w Empiku-Megastore zestawu DVD z 15 filmami dokumentalnymi reżysera. Więcej informacji o wydaniu DVD filmów Herzoga na stronie www.againstgravity.pl.Inne gwiazdy tegorocznej edycji PLANETE DOC REVIEW to: Nicolas Philibert (uhonorowany w 2002 roku Europejską Nagrodą Filmową za film „Być i mieć”, którego nowy film „Nénette” okazał się rewelacją na tegorocznym Berlinale), Alan Berliner (jeden z najwybitniejszych amerykańskich reżyserów filmów dokumentalnych), Martin Strange (duński laureat Oscara) oraz Jonathan Caouette (reżyser znanego w Polsce filmu „Tarnation”, który pokaże na 7. PLANETE DOC REVIEW swój nowy film „All tomorrow's parties”).
reżyseria Karan Johar scenariusz Shibani Bathija zdjęcia Ravi K. Chandran muzyka Shankar Mahadevan czas trwania: 161 dystrybucja: Imperial - Cinepix
Utrzymany w stylu słynnego "Slumdoga. Milionera z ulicy" komediodramat w reżyserii Karana Johara, twórcy "Czasem słońce, czasem deszcz". Młody muzułmanin zostaje posądzony o działalność terrorystyczną przez władze amerykańskie i postanawia spotkać prezydenta Stanów Zjednoczonych, by osobiście wyjaśnić mu nieporozumienie i odzyskać dobre imię. W roli głównej supergwiazda kina indyjskiego Shahrukh Khan ("Czasem słońce, czasem deszcz", "Om Shanti Om").
Reż. Wes AndersonObsada: Cate Blanchett, George Clooney, Meryl StreepPremiera 16.04Dystr. Imperial CinepixPan Lis jest naprawdę fantastyczny. Zresztą nie tylko on. Wszystko, co tyczy się tej animowanej produkcji, jest po prostu rewelacyjne. Wes Anderson, twórca nieco osobny, nietuzinkowy, ale barwny, zaskakujący, zrealizował jeden z najlepszych filmów w swojej karierze. Z typowymi dla siebie swadą, dystansem, ironią i błyskotliwym dowcipem opowiada o dysfunkcyjnej rodzinie i wielkich, skrzywionych oryginałach. Występujące tu kukiełki nawiązują do bohaterów znanych z jego wcześniejszych propozycji, chociażby członków rodziny Tenenbaum z „Genialnego klanu”. Ekscentryczna, ale zabawna i budząca sympatię lisia rodzina w „Fantastycznym Panie Lisie” walczy o przeżycie z zajadłymi farmerami. To starcie stanowi oczywiście pretekst dla reżysera, by opowiedzieć o ludzkiej codzienności z przymrużeniem oka. Nieco sentymentalne ujęcie wspaniale współgra ze stroną realizacyjną. Baśniowy, niezwykle plastyczny świat Wes Anderson tworzy wykorzystując technikę animacji poklatkowej. Scenografia zachwyca w każdym detalu – w filmie użyto 535 kukiełek, główny bohater miał 17 wersji. Tutaj wszystko jest dopracowane, łącznie ze ścieżką dźwiękową autorstwa Alexandre’a Desplata – jego kompozycje podkreślają tempo opowieści, miejscami nieco szaleńczy rytm, czasami absurdalny humor, innym razem wzruszającą prostolinijność. Marsz do kina!
eReż. Dagur KariObsada: Brian Cox, Paul DanoPremiera 23.04Dystr. Gutek„Dobre serce” to propozycja nie do końca udana. Zestawienie młodości i starości nieco uwięziło reżysera w pułapce kompromisów, schematów i oczywistości. Bezdomny nastolatek próbuje popełnić samobójstwo. Cudem udaje mu się przeżyć – w szpitalu poznaje Jacques’a, który decyduje się go przygarnąć i wesprzeć. Ta próba to nie tylko pomoc niesiona nieletniemu Lucasowi – to też szansa dla Jacques’a na ocalenie jakiegoś śladu po sobie samym. Wiadomo, że jeśli uda się zgorzkniałemu mężczyźnie zresocjalizować, niejako przywrócić światu młodego wychowanka, zapisze mu to, co ma jedynego – swój bar. Skontrastowanie dojrzałej rezygnacji i nieopierzonej młodości wypada w rezultacie dość błaho. Instynkt podpowiada nam, że happy end jest zbyt wzruszającym rozwiązaniem jak na tę bajkę. Szkoda. Na uwagę zdecydowanie zasługuje chropowate aktorstwo Briana Coxa. Cynizm, hardość, arogancja każą przypuszczać, że przyczyna takiego zachowania musi leżeć w tragicznej przeszłości. I opowieść o tym chętnie bym zobaczyła.
Człowiek, który gapił się na kozy
Reż. Grant Heslov
Obsada: George Clooney, Jeff Bridges, Ewan McGregor
Premiera 16.04
Dystr. Forum Film
W zeszłym roku ta produkcja bezszelestnie przewinęła się przez festiwal filmowy w Wenecji. Fakt, poziom absurdu czasami osiąga tutaj niebezpieczną wysokość, ale wyprodukowany przez Clooneya film to odświeżająca (choć nie odkrywcza) pozycja we współczesnym Hollywood. Przewrotna historia opowiada o Lynie Cassidym, należącym do nieistniejącej już wojskowej jednostki, specjalizującej się w rozwijaniu paranormalnych umiejętności. W jej szeregach zażywało się halucynogeny, uczono jogi i tańca. Choć oddział formowano w latach 80., czuć tu idee lat 60. i hasła New Age. Niespodziewanie okazuje się, że jest szansa na reaktywację jednostki – Lyn będzie chciał z niej skorzystać. W towarzystwie dziennikarza Boba Wiltona uda się do Kuwejtu, gdzie... Tego, co się wydarzy nie sposób opisać. Medytacja, koncentracja, afirmacja! Do tego świetna obsada, doskonały dowcip sytuacyjny. Kpina, autoironia, ale też nostalgia i tęsknota za czasami, które odeszły. Niejednoznaczna rozrywka. Otwórzcie się na nowy filmowy channeling. Zen!
Reż. Alejandro AmenabarObsada: Rachel Weisz, Max Minghella, Oscar Isaac Premiera: 12 marcaForum FilmEpickie, wizualnie rozbuchane, pięknie nakręcone i przejmująco zagrane kino. Gorzej z samą historią, która rozczarowuje poziomem banału i fabularną płycizną. Najnowszy film zdolnego Hiszpana Alejandro Amenabara opowiada o autentycznej postaci, neoplatońskiej filozofce i matematyczce. Hypatia znana była z zamiłowania do nauki oraz dystansu do religii. I ten film to taka pochwała rozumu. Reżyser dał ogromne pole do popisu Rachel Weisz, rzadko kiedy aktorki mają do zagrania tak ciekawe i ważne postaci. Jednak pokazane w filmie płomienne uczucie pewnego młodego niewolnika do tej poważanej uczonej trąci hollywoodzką sztampą. Fakt, nie samą wiedzą człowiek żyje, ale ten wątek trywializuje potencjał całej opowieści. Zburzenie biblioteki aleksandryjskiej, religijny fanatyzm, który reżyser stara się piętnować – to dużo ciekawsze aspekty, nie do końca niestety wykorzystane. Swoją drogą ciekawe jak w takim kraju jak Polska zostaną odebrane krwawe poczynania chrześcijan w starożytnej Aleksandrii?
Reż. Tim BurtonObsada: Mia Wasikowska, Johnny Depp, Anne Hathaway, Helena Bonham CarterPremiera: 5 marcaForum FilmInaczej wyobrażałam sobie bohaterkę ukochanej książki Lewisa Carrolla. Cóż jednak robić, trzeba się pogodzić z tym, że dzieciństwo minęło i pewne rzeczy się nieco zdezaktualizowały, a sama Alicja po prostu dorosła. Tutaj, jako dziewiętnastolatka, powraca do kapryśnej krainy, w której jako mała dziewczynka spotkała Białego Królika, okrutną Królową Kier, Szalonego Kapelusznika i Kota z Cheshire. Uśmiech pozostał – plejada gwiazd zatrudnionych w tym filmie to absolutne mistrzostwo. Johnny Depp po raz kolejny udowadnia, że jego vis comica zbudowana na styku autoironii, pastiszu i kiczu nie ma sobie równych. Najsłabiej niestety wypada główna bohaterka, która czuje się nieco zagubiona nie tyle w baśniowym świecie, ile w tym, co i jak grać. Film ma doskonałą oprawę wizualną, w tym sensie Tim Burton nie zawiódł. Stworzył sugestywną, tajemniczą, nieco przewrotną i wyuzdaną wizję. I bardzo pociągającą – kto z nas nie chciałby obchodzić nie-urodzin codzienne? Są zaklęcia, eliksiry, magiczne formułki i trudne pytania. Bywa zmysłowo, kampowo, mistycznie.
Reż. Lone ScherfigObsada: Dominic Cooper, Rosamund Pike, Emma Thompson Premiera: 12 marcaGutek FilmGdyby przetłumaczyć oryginalny tytuł filmu, brzmiałby on „Edukacja”. Istotnie chodzi tutaj o wiedzę, choć niekoniecznie taką płynącą z analizy zakurzonych woluminów prestiżowego Oksfordu. Dla głównej bohaterki, uroczej Jenny, najważniejszą lekcję będzie stanowić spotkanie ze starszym od niej, doświadczonym, pewnym siebie mężczyzną. Ten romans zmieni wszystko w jej życiu, to będzie nauka, której nie można znaleźć w książkach. Wspaniale zrealizowany i lekko zagrany film. Dowcipny, ale też dojmująco prawdziwy, szczery, smutny, mądry. Jedna decyzja może czasami zmienić całe nasze życie. Co jest gorsze: konsekwencje czy świadomość stchórzenia? Nie można bać się realizować swoich marzeń i planów – pada w pewnym momencie z ekranu – nie można żyć w strachu. Nigdy już się nie powtórzy taki Paryż i taki Londyn lat 60., zadymione kafejki, ekstrawaganckie dancingi, pokoje hotelowe wynajmowane na godziny... Trzy nominacje w walce o tegoroczne Oscary.
Czterokrotnie nominowany do Oscara Jeff Bridges wciela się w tragikomicznego anty-bohatera – podstarzałego muzyka country, Bada Blake’a. „Szalone serce” to podwójny debiut Scotta Coopera, który wyreżyserował film i napisał do niego scenariusz. Bad Blake to zmęczony życiem muzyk mający za sobą nieudane małżeństwa, wyniszczające lata w trasie i morze wypitego alkoholu. Wybawieniem okazuje się dla niego młoda Jean (dwukrotnie nominowana do Złotego Globu Maggie Gyllenhaal) – dziennikarka pragnąca poznać Bada Blake’a człowieka, a nie tylko muzyka. Bad przekona się jak trudno wrócić na prostą. 57-letni Bad ciągle jest w trasie. Koncertuje po podrzędnych barach; gra swoje dawne przeboje podczas gdy publika pije tanie piwo i gra w kręgle. Najlepsze na co może liczyć to supportowanie Tommy’ego Sweeta – młodego muzyka, który uczył się od Bada, ale w przeciwieństwie do swego idola zdobył fortunę i sławę. Każdy występ jest taki sam jak poprzedni, aż pewnej nocy w Santa Fe Bad poznaje młodą dziennikarkę Jean Craddock. Niczego jej nie obiecuje, a ona jako samotna młoda matka doświadczona przez los niczego się nie spodziewa. Mimo to, rodzi się między nimi uczucie. Czy Bad, który nie potrafi zadbać o samego siebie, będzie umiał zatroszczyć się o innych? Będzie próbował. Napotka wiele trudności, ale nie podda się. Podejmie próbę pogodzenia się z niełatwą przeszłością i odkupienia dawnych win.
reżyseria:
Jim Jarmusch
obsada:
Isaach De Bankole, Tilda Swinton, Bill Murray, Gael Garcia Bernal
premiera: 29
stycznia 2010
Opinie są podzielone. Dla jednych to pretensjonalna i nudna produkcja, dla innych oryginalny filmowy eksperyment. Jedno jest pewne – Jarmuscha wyróżnia formalna dyscyplina i bardzo surowa narracja. Historia tajemniczego przestępcy, który dostaje kolejne zlecenie i musi wyjechać do Hiszpanii, jest doskonale filmowana. I chyba to jest ten najwłaściwszy klucz, niezbędny do próby zrozumienia tej opowieści. Obrazy mówią tu więcej niż zdawkowe i nieliczne dialogi. Ale Jarmusch nigdy nie bał się ciszy, milczącej obecności swoich filmowych postaci. Tym razem jego bohater przekracza granice tego, co rzeczywiste, możliwe, normalne. Cierpliwa obserwacja, samodyscyplina oraz powtarzalność rytuałów wynoszą go na wyższy poziom świadomości. Tajemnicze, przewrotne, intrygujące kino. Plejada doskonale obsadzonych gwiazd – ponętna Paz de la Huerta gra w samych okularach
reżyseria: Roman Polański
obsada: Pierce Brosnan, Olivia Williams, Ewan McGregor, Tom Wilkinson, Kim Cattrall, James Belushi
premiera: 26 lutego 2010
Czym zaskoczy nas tym razem Roman Polański? Czy jego najnowszy film będzie na miarę słynnego „Frantica”? Pierwowzorem dla tej filmowej opowieści była książka Roberta Harrisa – wybór doskonały, bowiem tkwi w niej ogromny potencjał. Jest tu i tajemnica i pewna nieprzewidywalność, która czyni z tej opowieści rasowy thriller i daje jej szansę dotrzeć do szerokiego odbiorcy. Pisarz, publikujący głównie historie o duchach, zostaje wynajęty, aby napisać wspomnienia byłego premiera Wielkiej Brytanii. Niestety, kilka niewygodnych sekretów z życia szanowanego polityka, sprawia, iż życiu młodego autora zaczyna grozić niebezpieczeństwo. Władza, kobiety, pieniądze? Tym razem nie chodzi o te trzy wielkie namiętności. W konflikt zamieszane jest amerykańskie supermocarstwo. Zaraz, zaraz, skąd my to znamy?
reżyseria: Alexis Dos Santos
obsada: Fernando Tielve, Deborah Francois, Iddo Goldberg
premiera: 26 lutego 2010
Subtelna poetyka tego filmu jest urzekająca. Podskórny, erotyczny rytm, właściwy puls niczym cichy szept wybija kolejne takty tego miłosnego fresku. Momentami jest problem z niezbyt równą narracją, zbędna wydaje się też pewna nietrafiona metafora, na szczęście pobrzmiewające echa dzieł François Truffaut czy Wong Kar-Waia przysłaniają i wynagradzają wszelką chropowatość tej produkcji. Axl i Vera mieszkają w jednym z londyńskich magazynów, ale nigdy na siebie nie wpadli, nigdy się nie poznali. Życiowi rozbitkowie intuicyjnie jednak wyczuwają swoją obecność, swoje wzajemne przeznaczenie. Wysmakowane, piękne zdjęcia nadają fajną retro ramę tej historii, taki polaroidowy błysk. Urocza ścieżka dźwiękowa, kilka naprawdę niezapomnianych numerów, np. „Hot Money, Hot Ass”, „Cherry Blossoms”, czy „Fuck M”.
reżyseria: Andrea Arnold
obsada: Charlotte Collins, Brooke Hobby, Michael Fassbender
premiera: 5 lutego 2010
15-letnia Mia jest wkurwiona. Tak życiowo, tak po prostu. Czasami sobie golnie, czasami komuś jebnie. Faktycznie, rzeczywistość nie nastraja pozytywnie. Dziewczyna żyje wraz z matką i młodszą siostrą na podmiejskim angielskim osiedlu, zamieszkałym przez przedstawicieli klasy robotniczej. Toksyczne relacje, bieda, zero perspektyw, ale przede wszystkim brak mężczyzny – to podwalina pod narastające frustracje. Dlatego Mia często ucieka w taniec. W sekrecie opracowuje układ choreograficzny, by wziąć udział w konkursie dla młodych talentów. Gdy nagle pojawia się w domu nowy chłopak matki, budzą się nadzieje na normalne życie. Ale Connor uruchamia w Mii nie tylko tęsknotę za ojcem, także tęsknotę za byciem kochaną. Próżna, samolubna, naiwna młodość. Ten najważniejszy krok przeznaczy właśnie dla niego. Powalające studium relacji córki i matki. Przywiędła kobiecość kontra ta budząca się do życia. Bezwzględna życiowa choreografia. Za ten filmowy układ reżyserka Andrea Arnold otrzymała Nagrodę Specjalną Jury na ubiegłorocznym festiwalu w Cannes.
reżyseria: Mira Nair
obsada: Hilary Swank, Ewan McGregor, Richard Gere, Christopher Eccleston
premiera:
premiera: 12 lutego 2010
Mira Nair reżyserka niezapomnianego, kameralnego „Monsunowego wesela” zrealizowała bodaj swoją pierwszą wysokobudżetową produkcję. Gwiazdorska obsada, hollywoodzki rozmach realizacyjny, biograficzna, bogata w fakty z życia tytułowej bohaterki fabuła, opowiada o słynnej feministce, dziennikarce oraz poetce. Amelia zasłynęła w 1928 roku, kiedy jako pierwsza kobieta przeleciała nad Atlantykiem. W 1932 powtórzyła ten wyczyn, ale tym razem już sama pilotowała samolot. Zaginęła w 1937 roku podczas podróży dookoła świata. Straciła kontakt radiowy nad Oceanem Spokojnym – rząd USA wydał 4 miliony dolarów, próbując odszukać szczątki jej samolotu. Bezskutecznie. To jedna z najbardziej tajemniczych śmierci w historii i jedna z najbardziej fascynujących postaci zapisanych w amerykańskiej zbiorowej pamięci. Hilary Swank wróży się trzeciego Oscara.
obsada: Hugh Dancy, Rose Byrne, Peter Gallagher
premiera: 5 lutego 2010
Urocza, a przy tym mądra doskonale zagrana historia. Słowa uznania należą się przede wszystkim brytyjskiemu aktorowi – Hugh Dancy gra młodego chłopaka cierpiącego na zespół Aspergera. Ta forma autyzmu nie skazuje tytułowego Adama na życie poza nawiasem społeczeństwa, pozwala mu na względnie normalną egzystencję. Co wywraca świat bohatera do góry nogami, jeśli nie choroba? Miłość oczywiście. Pozbawiona klisz i schematów miłosna opowieść o trudzie budowania związku i odwadze odchodzenia. Zaskakujące zakończenie – bardzo rzadko filmowi twórcy nie starają się wmówić widzom, że każda love story kończy się happy endem. Smutny koniec nie rozczarowuje – jest jakaś zgoda w nas na to przejmujące rozwiązanie. Wiarygodna prostota, skromne środki realizacyjne, wymowny przekaz.
Reż. Gergely Fonyo
Obsada: Tamas
Kimmel, Tunde Kiss, Ivan Fenyo
Premiera 18.12
Rock and roll kontra komunistyczna dyktatura. Powrót Miklósa Fenyö po
pobycie w USA do rodzinnego Budapesztu powoduje przede wszystkim eksplozję zdziwienia. Połowa lat 60., koledzy wyglądają jakoś dziwnie, zachowują się inaczej, nie wiedzą też za bardzo, co sądzić o kolorowych, markowych ciuchach Miklósa, jego
wystylizowanej fryzurze, amerykańskim akcencie i kolekcji zagranicznych płyt. Kluczem do porozumienia będzie muzyka stojąca ponad walką, strachem i polityką. Realizację tego filmowego musicalu zainspirował spektakl „Made in Hungary”, który miał swoją premierę w József Attila Theatre w 2001 roku i jest grany
przy pełnej widowni do
dzisiaj.
Reż. Izabela Plucińska
Obsada: Maciej
Stuhr, Maria Peszek, Wiktor Zborowski
Premiera: 04.12
Malutki wiedeński królik Esterhazy, zgodnie z wolą patriarchy rodu, udaje się z misją odnalezienia żony do Berlina. Jest rok
1989, mur berliński dzieli rzeczywistość na lepszą i gorszą nie tylko w świecie człowieka – również głównemu bohaterowi nie pozwala zaznać króliczego raju. Jak to
bywa z turystami w obcym mieście – mnożą się nieporozumienia, perypetie, wątpliwości w słuszność wyprawy… Najnowszy film
nagrodzonej Srebrnym Niedźwiedziem w Berlinie w 2005 roku Izabeli Plucińskiej otwierał tegoroczny Warszawski
Festiwal Filmowy. Reżyserka adaptując książkę dla dzieci, stworzyła pouczającą opowieść także dla dorosłych. Plucińska lepi z plasteliny proste, ale wymowne animowane
historie. „Esterhazy” jest pełen uroku i wrażliwości, obala także mit, mówiący o tym, że króliki lubią marchewki. To pomówienia – tak naprawdę szaleją za czekoladą.
Reż. Bartosz Konopka
Premiera 04.12
Dokumentalna opowieść o króliku w obliczu wielkich politycznych przemian
to arcydzieło filmowej metafory.
Bartosz Konopka z historii o dzikich królikach – zamieszkujących pasmo przestrzeni między dwoma murami oddzielającymi Berlin Wschodni od
Zachodniego – uczynił przypowieść o ludziach żyjących w systemie totalitarnym. Królicza perspektywa
staje się tą naszą, człowieczą. Subtelna, a przy tym
dowcipna alegoria mówi więcej o potrzebie wolności niż niejeden traktat. Poruszający, niezwykle zajmujący oraz finezyjnie
zrealizowany dokument wzbogacono o wypowiedzi świadków tamtych zdarzeń oraz o materiały archiwalne ukazujące podzielony murem świat aż do jego upadku w 1989 roku. Narracja z offu
prowadzona przez Krystynę Czubównę to dodatkowy komentarz wkładający w ironiczny nawias całą opowieść – niby o zwierzętach, a tak naprawdę o ludziach.
Film
dokumentalny
Reż.
Peter Liechti
Premiera
30 listopada
Alegoryczna
opowieść o umieraniu. Anonimowy mężczyzna postanawia popełnić samobójstwo
poprzez zagłodzenie. Buduje szałas w lesie i czeka na śmierć. Dwa miesiące.
Swoje refleksje, obserwacje, uczucia spisuje w formie pamiętnika. Ten dziennik
zostaje odnaleziony wraz z ciałem 100 dni po jego odejściu. To niecodzienny
zapis, tym cenniejszy, że traktujący o najważniejszych, podstawowych kwestiach
– życiu i śmierci, wierze i jej braku. Film, który zrealizowano w formie
rekonstrukcji ostatnich dni odchodzącego człowieka, powstał na motywach książki
japońskiego pisarza Shimady Masahiko. Prosty, skromny, niemal surowy obraz
zdobył nagrodę główną na 6. Festiwalu Filmowym Planete Doc Review w 2009
roku.
Reż.
Borys Lankosz
Obsada:
Agata Buzek, Krystyna Janda, Anna Polony, Marcin Dorociński
Premiera
6 listopada
Już dawno nie było filmu, który połączyłby gusta
krytyków oraz widowni. Udało się to debiutantowi! „Rewers” Borysa Lankosza
zdobył 11 nagród na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni –
w tym tę najważniejszą: Złote Lwy; jest też polskim kandydatem do Oscara.
Historia, która łączy w sobie elementy czarnej komedii i kina intrygi, pełna
jest wyśmienitych, dowcipnych dialogów, ukazuje również trzy pokolenia aktorek
w doskonale skrojonych rolach. Sabina, trzydziestoletnia stara panna, wdaje się
w romans z przystojnym, ale tajemniczym Bronisławem. Jak się jednak szybko okaże,
tutaj wszyscy mają mroczne sekrety – tłem dla wielu niespodziewanych wydarzeń
jest wspaniała, stylowa i czarno-biała Warszawa lat 50. Budowa Pałacu Kultury i
Nauki, podniosłe pochody, przepis na sernik zabrany do grobu – wiele tu
smaczków, ale i tak największym rarytasem filmu jest wyglądający jak Humphrey
Bogart Marcin Dorociński.
22–27 października 2009, Warszawa, Kino Muranów i Kino.Lab
25.X – 15.XI – Łódź, Kraków, Poznań, Katowice
Dlaczego
w pięciu smakach? Bo co roku program tej filmowej imprezy ułożony jest w pięć
cyklów tematycznych: słony, kwaśny, pikantny, gorzki i łagodny. Dzięki apetytom
członków fundacji sztuki Arteria, którzy od dwóch lat organizują ten festiwal,
widzowie mogą bliżej zapoznać się z kinematografią azjatycką. W tym roku „Kino
w pięciu smakach” zaprasza na przełomie października i listopada do kin w całej
Polsce. Poza produkcjami z Wietnamu w programie festiwalu znalazły się filmy z
Tajlandii. Dla widzów przygotowano przegląd kina Pen-Ek Ratanaruanga – jeden z
najważniejszych tajskich reżyserów już zapowiedział swój udział w festiwalu.
Poza tym zobaczymy najnowsze dokonania kinematografii z Wietnamu, odbędą się
również pokazy filmów polskich z wietnamskimi napisami. To jedno z najbardziej
egzotycznych i najciekawszych filmowych wydarzeń w kraju.