Data premiery: 15 maja 2012
Po półrocznej przerwie od koncertowania w Polsce Pink Freud wraca z nowym materiałem. W tym czasie zespół zbierał inspiracje i doświadczenia oraz szlifował formę poza granicami naszego kraju. Odwiedził m.in. Japonię, Francję, Szwecję, Rumunię i Węgry.
Zainspirowany energią miejsc i publiczności zespół oddał się pracy twórczej. Wyjechał zimą w polskie góry by w oderwaniu od cywilizacji i odosobnieniu skupić się na muzyce. Grupa skoncentrowała się tym razem na krótszych i skondensowanych utworach w których to pasja i energia wykonania mają szczególne znaczenie. Najlepsze z nich będziemy mogli usłyszeć na nowej płycie i na koncertach, które rozpoczną się już w kwietniu.
W powstaniu tego albumu uczestniczyło dwóch znanych producentów Roli Mosiman i Marcin Cichy ("Skalpel"). Pierwszy odpowiadał za nagranie, drugi za mix i mastering. Za projekt graficzny odpowiada wieloletni współpracownik Pink Freud i Wojtka Mazolewskiego: Adam Kamiński.
PINK FREUD
Wojtek Mazolewski - bas
Tomasz Duda - saksofony, flet
Andrzej Baron - trąbka
Rafal Klimczuk - perkusja,
Wojtek Mazolewski: Nowy materiał to zbiór utworów, które powstały głównie latem zeszłego roku. Opowiada on o przygodach różowej czwórki w kraju kwitnącej wiśni i innych zakątkach świata. Przede wszystkim jednak jest o odkrywaniu w tych miejscach siebie na nowo. O tym, że poznana tam kultura i ludzie zmieniają na zawsze nasze myślenie o sobie i świecie.
Jest żywym świadectwem tych przeżyć i przypomnieniem, że muzyka nie zna granic. Zainspirowany energią tych miejsc i publiczności oraz niesiony intensywnością przeżyć zespół oddał się pracy twórczej. Grupa skoncentrowała się tym razem na krótszych i skondensowanych utworach, w których pasja i energia wykonania mają szczególne znaczenie.
Premiera: 1 maja 2012
"Little Broken Hearts" to nowy album Norah Jones. Płyta jest owocem współpracy Norah Jones z producentem Brianem Burtonem, bardziej znanym pod pseudonimem Danger Mouse.
Inspiracją dla projektu okładki nowego albumu Jones były plakaty filmów z połowy ubiegłego wieku, które zdobiły ściany usytuowanego w Los Angeles studia nagraniowego Burtona. "Brian ma w swoim studiu ogromną kolekcję plakatów do filmów Russa Meyera" - wyjaśnia Jones. "Jeden z nich, do filmu pod tytułem "Mudhoney", wisiał nad kanapą, na której codziennie przesiadywałam. Zawsze, gdy na niego patrzyłam, myślałam, że chciałabym wyglądać tak fajnie, jak ta dziewczyna z plakatu. Podczas tworzenia płyty nieustannie się na niego gapiłam; to naprawdę świetna grafika!" - dodaje artystka.
"Little Broken Hearts" stanowi fascynujący nowy etap artystycznej ewolucji jednej z najbardziej intrygujących wokalistek i autorek piosenek ostatniej dekady. Jones po raz pierwszy pojawiła się na światowym rynku muzycznym 10 lat temu: w lutym 2002 roku ukazała się jej debiutancka płyta "Come Away With Me", którą sama artystka określa mianem "małej, nastrojowej płytki". Płyta stała się międzynarodowym hitem, czyniąc z Jones gwiazdę i zwyciężczynię kilku nagród Grammy w roku 2003. Album stanowił również zapowiedź nadchodzących zmian na rynku muzycznym, którym coraz bardziej odchodził od uprzednio dominującej syntetycznej muzyki pop. Płyta "Come Away With Me", która sprzedała się w 25 milionach egzemplarzy na całym świecie, zajęła 10 miejsce na liście najlepiej sprzedających się albumów według systemu Soundscan.
Data premiery: 17 kwietnia 2012
Po spektakularnym sukcesie obu wydawnictw Florence and The Machine – debiutanckiego "Lungs" i kolejnego, "Ceremonials" (oba w Polsce zdobyły status Platynowej Płyty), Florence Welch raczy swoich fanów kolejną wyjątkową propozycją. Tym razem jest to akustyczna płyta koncertowa z serii MTV Unplugged.
Koncert został zarejestrowany pod koniec 2011 roku w Nowym Jorku, a Florence towarzyszył m.in. 10-osobowy chór gospel. Gościnnie wystąpił Josh Homme z Queens Of The Stone Age, który wykonał wraz z Florence klasyk z repertuaru Johnny'ego Casha – "Jackson". Wydawnictwo będzie dostępne w dwóch wersjach – CD i CD/DVD i znajdzie się na nim 11 utworów – największe hity Florence + The Machine oraz dwa covery.
8 maja 2012, Palladium
W związku z bardzo dużym zainteresowaniem koncertem Foster The People informujemy, że grupa zagra w Polsce dwukrotnie! Oba koncerty odbędą się 8 maja w klubie Palladium w ramach cyklu Hortex:Sounds!
Foster The People to jeden z najbardziej obiecujących młodych zespołów ostatnich miesięcy. Porównywani są do Empire Of The Sun czy Phoenix, a ich singlowe „Pumped Up Kicks” wspięło się na szczyty list przebojów na całym świecie.
To trio z Los Angeles rozpoczęło działalność w 2009 roku, a debiutancki album „Torches” wydało dwa lata później. Po spektakularnym sukcesie „Pumped Up Kicks” zespół zaproszono na największe festiwale – amerykańską Coachellę czy South by Southwest.
W maju zespół przyjeżdża do Polski w ramach swojej wiosennej trasy. Ich debiutancki album wydany nakładem Sony sprzedaje się w Polsce rewelacyjnie! Zespół docenił nasz rynek zgadzając się na to, by polscy artyści przygotowali remiksy ich największego przeboju. Grupa osobiście zaakceptowała wersje Rawskiego, kolektywu Double Trouble oraz Plastic!
Data premiera: 3 kwietnia 2012
"Drive" to jeden z najbardziej kultowych filmów 2011 roku. Jego główny bohater – kaskader, który wieczorami dorabia jako kierowca gangsterów (w tej roli znakomity Ryan Gosling) poznaje dziewczynę, przez którą jego życie będzie jeszcze bardziej wypełnione adrenaliną.
Film zdobył, także w Polsce, tysiące zagorzałych fanów dzięki osobliwemu klimatowi i muzyce, która obecna jest przez cały czas jego trwania.
Na ścieżkę dźwiękową składają się zarówno utwory z wokalami (w tym "A Real Hero" i "Night Call") i aż 14 tematów instrumentalnych autorstwa Cliffa Martineza (niegdyś członek Red Hot Chilli Peppers a od lat uznany twórca muzyki filmowej, m.in. do obrazów "Seks, Kłamstwa i Kasety Video" czy "Traffic").
Wytwórnia: Sony Music
Data premiery: 27.03.2012
12 studyjny album królowej Popu!
Madonna powróciła do współpracy z Williamem Orbitem ("Ray Of Light"), który wspólnie z nią napisał i wyprodukował kilka piosenek na potrzeby nagranego w Nowym Jorku i Los Angeles albumu "MDNA". Pozostali producenci to: Martin Solveig, The Demolition Crew, Marco "Benny" Benassi, Alessandro "Alle" Benassi, Hardy "Indiigo" Muanza, Michael Malih i Madonna.
"Give Me All Your Luvin'" to pierwszy singel z nowego albumu (premiera 3 luty 2012) Madonny, "MDNA", Piosenka została napisana przez Madonnę, Martina Solveiga, Nicki Minaj i M.I.A. skomponowana przez Martina Solveiga i Michaela Tordjmana, a wyprodukowana przez Madonnę i Martina Solveiga.
Na płycie znajduje się łącznie 15 utworów w tym również klimatyczna, romantyczna i niezwykle piękna piosenka “Masterpiece”!
Utwór ten został nagrodzony główną nagrodą za najlepszą piosenkę filmową na tegorocznym konkursie GOLDEN GLOBE!1 sierpnia 2012 roku Madonna w ramach trasy "Madonna World Tour 2012" zawita do Warszawy.
Premiera: 26.03.2012
Wygląda jak zagubiona, rozmarzona gimnazjalistka, lecz za tymi dużymi oczami i spokojnym obliczem kryje się, co prawda, bardzo młoda, lecz już doskonale wiedząca czego chce i wyjątkowo uzdolniona dziewczyna z Wielkiej Brytanii. O tym, jak bardzo jest utalentowana przekonuje jej debiutancki materiał.
Artystyczny pseudonim ma taki, jak bohater niezapomnianej powieści Williama Whartona, który marzył o tym, aby latać niczym ptak. Jego marzenie, niestety, nie spełniło się. Urodzona w maju 1996 roku i mająca belgijskie korzenie Jasmine Van Den Bogaerde swoje marzenia o zostaniu piosenkarką zaczęła realizować bardzo wcześnie i do tego z powodzeniem. Wyjaśnijmy jednak od razu, aby nie było niepotrzebnego zamieszania - ksywkę Birdy nadali Jasmine rodzice. Podobno jak była malutka podczas karmienia otwierała buzię bardzo szeroko, niczym ptasie pisklę czekające na pożywienie.
W wieku lat 12 zdolna pianistka i wokalistka Jasmine wygrała konkurs Open Mic UK, a potem zainteresowali się nią przedstawiciele wytwórni Warner. Od tej pory wydarzenia zaczęły toczyć się w szybkim tempie. Dziewczyna pojawiła się między innymi na żywo w programie radia BBC. Jasmine przerobiła piosenkę Bon Iver "Skinny Love", a ta wersja trafiła następnie na ścieżkę dźwiękową popularnego wśród nastolatków serialu "Pamiętniki wampirów". Publiczność dziewczyna zdobywała stopniowo. Najpierw były to jej ciocie, wujkowie i kuzyni, ponieważ pochodzi z licznej rodziny (jej mama ma 10. rodzeństwa). Gdy Jasmine umiała już grać na fortepianie i śpiewać, zaczęła pisać własne piosenki, rejestrować je na kamerze i zamieszczać w sieci. Tam ją wypatrzono. "Komuś z wytwórni płytowej spodobało się to, co śpiewałam, a dalej już poszło" - wspomina.
Dalej było miejsce w pierwszej 20. brytyjskiej listy singli z coverem "Skinny Love". Potem kolejna udana przeróbka, "Shelter" z repertuaru The XX. Następnie przyszedł czas na debiutancką płytę. Na niej Birdy również zamieściła cudze kompozycje, choćby Cherry Ghost, The National, Phoenix, The Postal Service, Jamesa Taylora. "To takie wprowadzenie do mojego stylu. Cieszę się, że wśród tych nagrań znalazła się też i moja piosenka" - mówi Jasmine, której zmysłowy, głęboki głos i wybitna zdolność operowania nim, oczarował recenzentów na Wyspach, a także w Belgii, skąd pochodzi jej rodzina. Nagrania odbyły się w Londynie i Los Angeles. Za produkcję odpowiadali mistrzowie w swoim fachu: Rich Costey (Muse, TV On The Radio), James Ford (The Klaxons), Jim Abbiss (Adele, Arctic Monkeys).
Birdy na razie stawia na covery, bo chce skończyć drugi szczebel edukacji, a dopiero potem zabrać się mocniej za pisanie własnych piosenek. Być może będzie w nich słychać echa twórczości Paolo Nutiniego, Lykke Li i Adele, którzch uwielbia. Największą inspiracją jest jednak dla Jasmine jej mama, klasycznie wykształcona pianistka. Jako ciekawostkę podajmy, że przodkiem Birdy jest legendarny aktor Dirk Bogarde. Czy odziedziczyła po nim talent aktorski? Okaże się pewnie niebawem. Za to już teraz jest wiadome, że Birdy to wyjątkowe zjawisko na współczesnej scenie muzycznej. Nie było takiego od czasu debiutu Joss Stone!
Wytwórnia: Warner Music Poland
Premiera: 5 marca 2012
Oto, jak rodzi się kolejny rozdział legendy Commona - piszą o dziewiątym krążku rapera z Chicago Amerykanie. I mają 100-procentową rację. To rozdział naprawdę pięknie napisany.
W 2011 roku mija dokładnie 20 lat odkąd Lonnie Rashid Lynn, Jr., jak naprawdę nazywa się Common, wkroczył na hiphopową scenę, by zająć na niej dzięki wielkiemu talentowi i ciężkiej pracy wyjątkowe miejsce. Do tego znakomicie zaprezentował się w telewizji, filmie i objawił wielkie serce, wspierając liczne cele charytatywne. Common, choć osiągnął wielką sławę i doczekał się wielkich pieniędzy, nigdy nie zapomniał, skąd przyszedł oraz jak to wszystko się zaczęło z jego muzyką. Najpierw tylko marzył, potem zaczął wierzyć, że marzenia można spełnić i to uczynił. "Kiedy byłem dzieciakiem, wszyscy powtarzali mi, że jestem marzycielem. Ale potem zacząłem sobie zdawać sprawę z tego, że marzenia można spełniać. Tak naprawdę właśnie o to w życiu chodzi, by najpierw o czymś marzyć, a potem to marzenie spełniać. W taką podróż chcę zabrać słuchaczy na tej płycie" - wyjaśnia artysta.
Prace nad "The Dreamer / The Believer" Common rozpoczął już w 2009 roku. Ale ponieważ raper jest też wziętym aktorem, premierę krążka trzeba było parokrotnie przesunąć. Przyjaciel i producent No ID cierpliwie czekał aż Common zakończy prace na planie filmowym. Zaś raper cały czas myślał nad zawartością, która - co w kontekście tytułu nie dziwi - ma wiele wspólnego z jego początkami. "Pracując nad »The Dreamer / The Believer« przypomniałem sobie, jak bardzo kocham hip-hop. Robię tak wiele różnych rzeczy i jeszcze więcej chciałbym robić. Ale zawsze wracam do miejsca, od którego wszystko się zaczęło. Do hip-hopu" - tłumaczy Common. Wraz z No ID stworzył naturalnie brzmiącą, oldschoolowo-hiphopową płytę, na której nie znajdziecie wszechobecnego dziś plastiku i rozbuchanej produkcji. Usłyszycie za to, że Common poza hip-hopem kocha soul, funky i przykłada wielką wagę do jakości beatów. "Nagrywanie z No ID to odświeżające doświadczenie, to przypominanie sobie korzeni. Obaj dorośliśmy, on jako producent, ja jako MC, a także jako ludzie. Ale między nami wciąż jest magia" - opowiada raper.
Do wspólnych nagrań Common zaprosił między innymi Nasa, Johna Legenda i Mayę Angelou. Ten pierwszy pojawia się w singlowej piosence "Ghetto Dreams". Common i goście znakomicie oddali tkwiącą w nich pasję i przywiązanie do prawdziwego hip-hopu. "The Dreamer / The Believer" to także otwarcie nowego rozdziału w karierze Commona. Krążek to pierwszy owoc jego związku z wytwórnią Warner. Jak na razie, obydwie strony mają powody do zadowolenia. "Bardzo doceniam to, że współpracuję po stronie wytwórni z ludźmi, którzy wierzą w to, co tworzę. Wyczuwam w nich szczerość" - podkreślał Common. Raper podkreśla też jeszcze jedno - że nie nagrywa kolejnych płyt, lecz nagrywa muzykę! Muzykę prawdziwą, z duszą. "Wpływałem na mielizny, miewałem słabsze chwile, ale zawsze w tym, co tworzę był i jest jakiś duch" - zapewnia Amerykanin.
Z pewnością "The Dreamer / The Believer" dowodzi tego, że Commona nie opuszcza duch kreatywności oraz duch zwycięstwa. Ceniący prawdziwy hip-hop o korzeniach w południowym Chicago, na pewno to potwierdzą. I w podróż z Commonem pojadą w ciemno. Innych gorąco zachęcamy do podjęcia tego ryzyka. Bez groźby wielkiej straty.
Wytwórnia: Warner Music Poland
Data premiery: 12.03.2012
Debiutancki album szkockiej wokalistki o zambijskich korzeniach, który został wyróżniony nagrodą krytyków podczas gali BRIT Awards. Jednak Emeli Sande to nie tylko wokalistka, lecz przede wszystkim uznana kompozytorka i współtwórca przebojów takich wykonawców, jak Susan Boyle, Leona Lewis, Sugababes czy Tinie Tempah. Sukcesy na polu kompozytorskim zaowocowały współpracą z samą Alicią Keys, która jest współautorką i producentką ballady "Hope". "Our Version Of Events" jest w płytą w pełni autorską, składającą się z 14 utworów utrzymanych w stylistyce pop/soul, z których każdy ma szansę na to, by stać się przebojem. Potwierdzają to sukcesy komercyjne dwóch pierwszych singli: "Heaven" oraz "Next To Me". Wśród fascynacji, które miały wpływ na ostateczne brzmienie albumu, jego autorka wymienia takie postaci, jak Nina Simone, Frida Kahlo oraz Virginia Woolf.
Wytwórnia: EMI Music Poland
Hydrozagadka Warszawa 4 kwietnia 2012 21.00
Pod pseudonimem „Zola Jesus” ukrywa się Amerykanka rosyjskiego pochodzenia – Nika Roza Danilova – która dorastała w Merrill, w stanie Wisconsin. Zafascynowana operą perfekcjonistka wśród swoich inspiracji wymienia między innymi Talking Heads, The Residents, Throbbing Gristle czy Swans. Jednocześnie jednak nie boi się przyznać, że podoba jej się ostatnia płyta Britney Spears.
Przez dziennikarzy porównywana jest do najbardziej charyzmatycznych i ekscentrycznych wokalistek – Diamandy Galas, Siouxie Sioux czy Lisy Gerard. Albumami "The Spoils" i "Stridulum II" sprawiła, że muzyka około-gotycka znów stała się modna, jednak to jej trzecia płyta –wydany w 2011 roku „Conatus” – sprawiła, że Zola w pełni mogła rozgościć się na salonach. To album mniej ponury od poprzednich, skierowany do bardziej masowego odbiorcy, melodyjny i przede wszystkim skłaniający się bardziej ku popowi. Zolę Jesus można teraz śmiało zestawić z Florence + The Machine czy Bat For Lashes. Potencjał artystki dostrzegło wielu artystów – Zola pojawia się na przykład na ostatnim albumie M83, ponadto koncertowała z Fever Ray czy The XX.
Tym razem jednak zapraszamy Was na jej własny koncert, który odbędzie się w ramach trasy promującej krążek „Conatus”.